Fajnie, że się odezwaliście.
Zaskoczona jestem trochę 😃
Tomek 3 marca miał operowany bark.
Wydawało się że to będzie prosta operacja, A jak lekarz zajrzał do środka, to aż się złapał za głowę i pytał jak ten facet przepływał 60 basenów? (Info od koleżanki pielęgniarki anestezjologicznej)
Naprawili, co się dało, założyli kotwiczki i niestety przy okazji porazili nerw przeponowy. ale zanim doszli, że to ten nerw, to troszkę najedliśmy się strachu, bo Tomek miał problemy z oddychaniem, Bo wyszły jakieś zacienienia na płucach, bo pilnie wysłali go na SOR, bo podejrzewali zatorowosc.Plus taki że jest dokładnie przebadany, trzy tygodnie był w szpitalu rehabilitacyjnym,2 września ma koronorografię itd. Przeponę rehabilituje, co jest nieprzyjemne, bo ręcznie trzeba masować przestrzenie międzyżebrowe itp. jak wraca z takiej rehabilitacji to jest cały obolały.
Więc już pół roku mam męża w domu.
Dziś zaczynamy urlop😃
Ze względu na stan zdrowia Tomka nie mogliśmy zaplanować wylotu, na przykład na Kretę, zdecydowaliśmy się na szaleństwo.
Jesteśmy w drodze , a przed nami jeszcze kilka godzin jazdy😃
Będę pisać często
Aaa- Grzesiek zaraz kończy 15 lat.Mały Gzub ma już 174 cm 🙂
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz